
"Muszę dziś wykrochmalić dziecko" żartuję
ostatnio do koleżanki.
Bidna wybałusza oczy, o co kaman?
ha ha ha.
Pewnie sporo z Was wie, że na rynek wszedł niedawno Krochmal do kąpieli dla niemowląt i dzieci
NINIO BIOLIFE. Oczywiście nie ma on nic wspólnego z tym krochmalem do pościeli czy firanek. No dobra- nazwę ma taką samą :)
 |
Dodaj napis |
NINIO BIOLOFE to opatentowany produkt przeznaczony dla niemowląt i dzieci z problemami skórnymi, polecane też w pielęgnacji skóry suchej i wrażliwej. Sprawdza się również przy występowaniu potówek , odparzeń oraz wyprysków alergicznych. Jest w 100% naturalny, oparty na skrobii roślinnej. Łagodzi podrażnienia i regeneruje uszkodzony naskórek. Sprawia, że skóra dziecka jest gładka i miękka w dotyku. Przystosowany dla dzieci już od pierwszych dni życia. Wsypany do wanny tworzy krochmal, bez potrzeby gotowania.
Używanie krochmalu jest niezwykle proste. Do wanny napełnionej wodą wsypujemy saszetkę proszku i mieszamy. Kapiel dziecka powinna trwać od 10 do 15 minut, po czym wyciągamy i delikatnie osuszamy bąbla. Można go stosować zarówno na codzień, jak co drugi dzień, w zależności od potrzeby. Aby kuracja była skuteczna zaleca się przeprowadzenie pięciu kąpieli.

Opakowanie
NINIO BIOLIFE zawiera pięć saszetek. W środku jest 30 gramów białego, dobroczynnego proszku.Po Filipie zostało mi kilka pieluszek Dada Pants, założyłam jedną Jaśkowi, co by się nie zmarnowały i zonk- z deka go odparzyły, więc był pretekst do użycia preparatu. Rozpuścił się w wodzie, nie tworzy piany ani nie barwi wody. Skóra jest faktycznie gładka i miękka. Odparzenia zniknęły.
Minusem jak dla mnie jest cena (ok. 17 zł za 5 saszetek) oraz dostępność.
Produkt marki
ADAMED spełnił moje oczekiwania!
Spodobał Ci się mój post?
Bądź na bieżąco- polub wariatów na Facebooku
pierwszy raz widzę na oczy...
OdpowiedzUsuńinteresujący produkt ;)
OdpowiedzUsuńKrochmal świetna sprawa :)
OdpowiedzUsuńJa sama od czasu do czasu biorę kąpiel w krochmalu. Zawsze gotowałam, ale saszetki znacznie ułatwiły by sprawę :D
OdpowiedzUsuńJa wolę domowej roboty ten sam efekt ale cena mniejsza a wiele...
OdpowiedzUsuńświetna sprawa z tymi saszetkami:)
OdpowiedzUsuńJak dla mnie zbędny wydatek. Domowy krochmal też się sprawdza i o ile taniej...
OdpowiedzUsuńPierwszy raz słyszę o tym produkcie :)
OdpowiedzUsuń